środa, 29 lutego 2012
R.I.P.?
czwartek, 23 lutego 2012
Remo Voor "Frogrammer"
You know you're shisopheric
There's acid in your blood
And this feeling is very hard
There's vibration in the world
You are flying through the streets
And people run away
You feel that you are alone
And death is not far
There's dispait
You know you are fear
Everywhere is hate and death
Frogrammer in your head
Snakes are winding in the room
And spiders on the floor
You are the big looser
In this dangerous game
You need your lover
Lover at this time
But your lover is not here
And acid is in your brain
There's dispait
You know you are fear
Everywhere is hate and death
Frogrammer in your head
...Your lover at this time
But your lover is not here
And acid is in your brain
Snakes are winding in the room
And spiders on the floor
You are the big looser
In this dangerous game
There's dispait
You know you are fear
Everywhere is hate and death
Frogrammer in your head
Everywhere is hate and death
Frogrammer in your head
niedziela, 5 lutego 2012
podwójne dekady i takie tam...
Przy okazji odbywających się właśnie w Kostaryce zawodów FISE po raz pierwszy (podobno) sklejony został podwójny whip z 720 jak również podwójna dekada.
Za każdym razem przy takiej okazji pojawiają się pytania, czy aby na pewno wszystko to zmierza w dobrym kierunku? Nie oszukujmy się, zwłaszcza w pierwszym filmiku nie ma co się zachwycać pięknem tej ewolucji, sklejonej bokiem, zakończonej raczej nieplanowanym slajdem... Z drugiej strony na pewno pojawi się ktoś następny, kto powtórzy to czyściej, ładniej. Można mówić, że takie napierdalanie w jakimś stopniu zabija bmxa w formie bardziej luźnej, gdzie liczy się głównie fun z jazdy, gdzie triki nie dzielą się tylko na sklejone i niesklejone, ale także na te, które zostały zrobione ładnie a takie, w których o końcowym powodzeniu decydował głównie fart w parze z brakiem jakichkolwiek hamulców. Ostatnio modny w Polsce zrobił się temat trailsów, poświęcony niemal w całości został mu nawet ostatni numer bunnyhopa (który szczerze polecam zwłaszcza jeśli ktoś lubi sobie poczytać - tyle tekstu w stosunku do obrazu nie było chyba nigdy wcześniej). To dobrze. Sam jako nielot nigdy się nie porwałem na latanie hopek - moja przygoda z "dirtem" skończyła się na skakaniu z kickera na ziemiste lądowanie, paru stolikach i ewentualnie machnięciu kilka razy łopatą tu i ówdzie. Jednak trailsami jarałem się zawsze nie wiedząc nawet początkowo, że to trailsy. Ot, takie dziwne hopy mieli chłopaki na jakimś amerykańskim filmie. W lesie, kręto, jakieś bandy, przesmyki... Patison pewnie się ze mną nie zgodzi w 100% ale ma to swój niesamowity urok, nawet gdy jest się tylko obserwatorem. Jednak o trailsach pisać nie będę. Przede wszystkim nie jestem odpowiednią do tego osobą. Po drugie chciałem tylko zaznaczyć jak różny może być bmx typowo contestowy od tego zajawkowego, bez niepotrzebnej spiny, gdzie liczy się tylko dobra zabawa. To właśnie dirt i trailsy są elementami z jednej strony bardzo do siebie zbliżonymi a z drugiej kompletnie różnymi jeśli chodzi o pewne założenia. W zawodach bardziej niż "jak" liczy się "co". Czy to źle? No właśnie... Postęp. On jest nieunikniony. Dlatego chociaż nie jarałem się ani 1080, ani potrójnym whipem to muszę uczciwie przyznać, że jest to coś co pcha bmxa do przodu. Taka ciągła pogoń ma oczywiście dobre i złe strony. Dobre to wzrastająca medialność, popularność (co samo w sobie pozytywne może nie jest, ale przekłada się na dostępność części, nowe technologie w ich produkcji, ilość miejscówek do jazdy itp.), ale także uniknięcie marazmu - pokazanie, że ciągle da się wymyślić/zrobić coś nowego, że ostatnie słowo nie zostało jeszcze powiedziane. Czy nie na tym polega właśnie freestyle? Złe strony to ponownie medialność i popularność, które poza wspomnianymi plusami prowadzą jednak do zbytniej komercjalizacji. Porównania do piłki nożnej są chybione, jednak do deskorolki już jak najbardziej trafne. Czy chcielibyśmy, aby bmx wyglądał tak jak obecnie skateboarding? Tak źle i tak niedobrze. Biorąc jednak to wszystko pod uwagę, wciąż nie rozumiem dość często spotykanej od dłuższego czasu niechęci do tych kosmicznych trików (nawet tych lądowanych na jedną nogę, krzywo, byle jak...). Patrząc na takie filmiki jak te dwa powyżej nie dostaję orgazmu, ale muszę przyznać, że jest to jakiś krok naprzód. Czy będzie to Bierutowski krok naprzód wykonany na skraju przepaści? To się dopiero okaże, jednak bmx jest pojęciem tak rozległym, że można w nim uczestniczyć nie przejmując się takimi błahostkami jak kolejny obrót czy tailwhip wykręcony na jednej hopie/wielkim boxie podczas jakiś zawodów. Ja na to patrzę jak na ciekawostkę. Szanuję tych którym się to udaje. W żaden sposób nie wpływa to jednak na to, co w bmxie kocham najbardziej, dlaczego wciąż zdarza mi się jeździć i "siedzieć" w tzw. temacie. Wiele osób narzeka, ale i tak dalej robi swoje. Każda akcja powoduje reakcję, więc nawet gdy nastąpi ostateczny przesyt bmxem rodem z x-games to zawsze będą ci, którzy postrzegają go zupełnie inaczej. Może i bmx umarł, ale żywych trupów wciąż wśród nas nie brakuje :)
środa, 1 lutego 2012
RBC
Tymczasem za oknem jest -15 i chociaż próbowaliśmy z Rosołem w zeszłym tygodniu trochę się rozjeździć to był to pomysł raczej mocno średni. Jest spoko spocik, ale trzeba go jednak trochę ogarnąć. I poczekać, aż temp. wzrośnie powyżej 0, bo inaczej taka jazda jest bez sensu... A potem byle do wiosny i będzie można dokończyć nagrywki do filmu.
ps. 2005 w logo to efekt śledztwa które przeprowadziłem, bo już sam nie pamiętałem kiedy po raz pierwszy użyłem tego skrótu :) Wyszło, że prawie 7 lat temu, kiedy to powstała pierwsza wersja tej strony. Jak ten czas leci...
niedziela, 11 grudnia 2011
RBC trailer
Dodatkowo Patison wraz z dwoma innymi moderatorami znanego i (nie)lubianego forum bmx.pl (Matizem i Adamem) postanowił nagrywać coś co określa mianem "podcastu". Nie wiem po co te anglicyzmy, jest to wszakże pewnego rodzaju "słuchowisko" podczas którego wymieniona trójka biadoli na tematy tyczące 20 cali. Jak chcecie zmarnować sobie 50 minut życia to możecie to zrobić tutaj.
niedziela, 6 listopada 2011
Jesień...
Akurat miałem przy sobie kamerę, to nagraliśmy jakąś padakę na płaskim. Bez spiny, same lajtowe rzeczy, spadające liście, zabrudzony obiektyw, upadki grubego, mój whiplash do fejki bez fejki itd... Jeżdżą Patison, Iwo a nawet ja w osobie własnej. Normalny filmik z normalną jazdą też się szykuje, ale to jeszcze nie teraz.
wtorek, 19 lipca 2011
Nowy edit Maksa
Tak patrzę na nazwę bloga i treść ostatnich wpisów... No nic, przynajmniej coś się wreszcie dzieje. Powyżej video które wczoraj popełniłem. Nagrywane w jedno niedzielne popołudnie, jeździ wiadomo kto. Enjoy!
Przy okazji zachęcam do lektury bloga powyższego osobnika pod adresem http://jaflaternik.blox.pl/html
środa, 13 lipca 2011
Video Musztarda
Obiecane video z tegorocznej Musztardy. Zalecam oglądanie na vimeo po wcześniejszym kliknięciu znaczka "HD".
Musztarda jam vol. 7
EDIT: wspomniany edit Krasztesta za pośrednictwem niezawodnego bunny hop magazynu trafił do sieci i możecie obejrzeć go pod tym adresem: http://vimeo.com/26323580 Polecam!
wtorek, 9 marca 2010
Byle do wiosny...

Przy okazji nowy kawałek na stronie, dedykowany wszystkim tym, którzy tak jak ja nie mogą już patrzeć na ten śnieg...
Subskrybuj:
Posty (Atom)